piątek, 3 grudnia 2010

:****


Nawet nie wiem kiedy ten czas tak zleciał... Na dobrą sprawę pamiętam ten dzień, 3 grudnia 2007 roku, jakby to było wczoraj :) Jak poszliśmy na spacer (nie wiem czy ja szłam, czy leciałam, bo jak się przebywa z takim facetem: przystojnym, miłym, zabawnym, w dodatku będąc zakochaną po uszy, to raczej się człowiek w tej całej euforii unosi nad ziemią :)), pomimo nie za fajnej pogody (w końcu to już grudzień!) było mi jakoś tak ciepło :D Oraz jak spóźniłam się na angielski z powodu tego przełomowego spaceru xD
Jak słodko byłeś zdenerwowany!!! :))) I było się tak stresować? ^^ 
No, wtedy przynajmniej nie wiedziałeś jeszcze jaka ze mnie jędza xD
Ale chyba nie jest aż tak źle, bo wciąż masz obrączkę na palcu, a to oznacza żeś Ty mój, mój i tylko mój :)

Dziękuję Ci Kochanie za to, że:
3 grudnia 2007 roku pokonałeś swoją nieśmiałość :) 
znamy się i rozumiemy tak dobrze, że czasami słowa są zbędne.
wytrzymałeś ze mną tyle czasu, bo wiem, że to nie jest łatwe.
kochasz mnie pomimo tylu moich wad, które nierzadko uprzykrzają nam życie.
jesteś i mogę na Ciebie liczyć o każdej porze dnia i nocy.
jedną słodką minką potrafisz poprawić mi humor do tego stopnia, że zapominam o wszystkich złych rzeczach.
kiedy mnie przytulasz świat przestaje istnieć.
cały czas uświadamiasz mi fakt, że podobam Ci się taka jaka jestem.
opieprzasz mnie za każdym razem jak zauważam jakieś swoje defekty, bo dla Ciebie jestem najpiękniejsza właśnie taka jaka jestem.
potrafisz mi przypomnieć, że o mnie myślisz w najmniej oczekiwanym przeze mnie momencie.
z prędkością światła potrafisz wywołać uśmiech na mojej twarzy.
do pełni szczęścia wystarczy mi to, że jesteś obok mnie.
nie przeżyjesz dnia, żeby mi nie dokuczać - uwielbiam tą Twoją słodką złośliwość.
Twoja głowa jest nieodkrytą skarbnicą dziwnych pomysłów, które zdecydowanie urozmaicają nasze życie w każdej jego sferze.
rozpoznajesz mój nastrój nawet na podstawie rozmowy na AQQ
zawsze wiesz, czy coś jest nie tak, niczego przed Tobą nie ukryję.
potrafisz się ze mną wygłupiać oraz prowadzić rozmowy "na naszym poziomie".
uszczęśliwiasz mnie nawet najdrobniejszymi rzeczami.
potrafisz mnie przekupić jedną słodką minką.
jesteś zazdrosny, choć dobrze wiesz, że poza Tobą świata nie widzę, a już na pewno mam w nosie całą męską część populacji.
dzielnie wytrzymujesz moje katowanie Cię komediami romantycznymi.
w zamian za moje katowanie komediami romantycznymi, Ty dajesz mi popalić biadoleniem o KJS i komputerami.
nie zaniknęły u Ciebie ostatnie podrygi romantyczności - rzadko, bo rzadko, ale na szczęście się zdarzają. 
na swój specyficzny sposób zawsze mnie próbujesz pocieszyć.
potrafisz mnie rozczulić jednym przytuleniem się do mnie.
pomimo okropnego samopoczucia oraz przeróżnych dolegliwości potrafisz przyjechać na 5 min, żeby chociaż przez chwilę się ze mną widzieć. 
dzięki Tobie w ogóle się jeszcze uśmiecham :)


Chciałabym, aby to, z czym jeszcze nie umiemy się zgrać, zniknęło w jak najszybszym czasie, żeby nie było już między nami żadnych nieporozumień i kłótni, aby nasze wspólne marzenia jak najszybciej się spełniły, żebyśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać, żebyśmy byli dla siebie najważniejszymi osobami na świecie...
Tak wiele razem przeszliśmy, oboje wiemy, że jesteśmy ze sobą nie tylko na dobre, ale też na te złe chwile... Los, pomimo swoich wielu ciężkich niespodzianek, nie był w stanie nas rozdzielić, więc i my sami tego nie spieprzmy! 
Największym zagrożeniem dla naszego związku jesteśmy my... Ale wierzę, że sobie i z tym poradzimy :) Ten rok zdecydowanie nie był dla nas najlepszy, ale mam nadzieję, że kolejny będzie o wiele pozytywniejszy, bez żadnych wielkich awantur, nieporozumień, niedomówień.
Mam też kilka innych nadziei, ale to już zostawię dla siebie :))


Dziękuję, że dane mi było Ciebie spotkać na swojej drodze, że nasze ścieżki życiowe splotły się ze sobą... i chciałabym, żeby to się nigdy nie zmieniło
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* 


Adam Mickiewicz

    Nic pożądańszego a nic trudniejszego na ziemi, jak prawdziwa rozmowa.

Kochaj mnie tak, jakby jutra miało nie być!...

31 komentarzy:

  1. Jaka zakochana :) Ale co się dziwić jak masz takiego faceta :) Przyszły rok na pewno będzie lepszy :) Wszystko zależy od Was samych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje 3 rocznicy :-) My za 22 dni też będziemy świętować 3 rocznice znajomości a tydzień później 3 rocznice od pierwszego spotkania :)

    Jeszcze raz gratuluje i życzę więcej i więcej:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę już wiosnę :)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji Waszej rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I oby tak dalej.

    A niczego Wam nie zabraknie.

    Bo reszta nie jest już tak ważna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak miło się czyta takie słowa.
    Kolejnych wspaniałych lat wam życzę, żeby każdy kolejny rok był wspanialszy

    OdpowiedzUsuń
  7. no to wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :) Nam wiosna stuknie 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego i samych wspaniałych chwil razem :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Niech zawsze będzie z Wami miłość...Wszystkiego dobrego!!! Yhm..zdjęcie mi się nie otworzyło :((

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia Ewelino :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech Wasza Miłość w sercu melodię ufności wzajemnej gra...przez każdy życia czas...Adampoeta...PS.Dobre i tyle...być w Twoim nosie...hi hi hi...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego, co najlepsze w tym pięknym dla Was dniu! ;** ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż ciepło na sercu się robi gdy widzi się osóbkę tak zakochaną :)
    I oby tak dalej :*
    Życzę dużo szczęścia i miłości :* , bo reszta przyjdzie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie to napisałaś :) Szczęścia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  15. A ten no, fajne i gratuluję tych kilku lat, ale czy to nie jest tam sam facet, który czasami traktuje Cię okropnie?;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak się tu cieplutko zrobiło, pomimo śniegu po kolana na dworze. Wszystkiego dobrego, na następnych 100 lat.

    OdpowiedzUsuń
  17. I tylko mam nadzieję że po dwudziestu latach będziesz mogła napisać to samo, czego Ci (Wam) oczywiście życzę ;o))
    ((o;czarT;o))

    OdpowiedzUsuń
  18. WĘDRÓWKA SAMOTNEGO WĘDROWCA.

    Spojrzeniem samotnej nocy
    Błąkam się po Krainie wirtualnej
    Sen nie chce spojrzeć mi w oczy
    Więc błądzę szukając serc w prawdzie.

    Samotny wśród płatków śniegu
    I wśród uciekających godzin
    Jestem w ciągłym biegu
    Taka samotność czasami boli.

    Powędruję trochę tu i ówdzie
    I przypilnuję snów wszystkich
    Później spać sobie pójdę
    Wśród samotnej ciszy.

    Uplotę uśmiech ze słów swoich
    I zostawię Ci,byś rano była wesoła
    By u stóp zgrabnych Twoich
    Była droga Różami białymi mieniona.

    Śpij słodko tej nocy...ja czuwam
    Nad sercami mi przyjaznymi
    Tak bardzo tym sercom ufam
    Może dzisiaj będą mi się śniły...

    OdpowiedzUsuń
  19. No proszę wkoło same rocznice :DDD W takim razie życzę Wam kochana wielu wielu szczęśliwych wspólnie spędzonych lat :***

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę Wam, aby było jeszcze lepiej. Czytając tą notkę aż się rozpłynęłam ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję z całego serca. 3 lata to już naprawdę dużo. Życzę jeszcze więcej szczęścia razem ;)
    aivio-Magda

    OdpowiedzUsuń
  22. I cóż mam napisać...może pozostawię jedynie wiersz z okazji Mikołaja...myślałem,że się Wam już dobrze układa...przykro mi Evi...

    UŚMIECH SERCA DLA CIEBIE W PREZENCIE.

    Jedzie sobie Święty Mikołaj
    I tak sobie radośnie woła
    Chodźcie do mnie wszystkie Dzieci
    Dziś dla Was mam wspaniałe prezenty.

    Skoro Mikołaj je rozdaje
    To i ja chcę...to radosne wołanie
    Dziś swoim sercem
    Uśmiecham się bardziej cieplej.

    Do wszystkich serc tutaj
    Dziś radością chcę pukać
    Niech i Twoje serce
    Dzisiaj do wszystkich się uśmiechnie.

    Radość serca to wielki dar
    W ten radosnego oczekiwania czas
    Przyjmij proszę prezent serca
    Chcę by i u Ciebie mój uśmiech mieszkał.

    A jeśli bardzo zechcesz
    To i delikatny całus będzie
    Byś dobrze wiedziała
    Jak smakuje pocałunek...Mikołaja...( Adama?)

    OdpowiedzUsuń
  23. Heh... Komentuję tutaj, bo pod kolejną notką się nie da...

    U nas też tak było. Chodziliśmy za sobą, przed ślubem, bite 5 lat. Oświadczałem się 2 razy - drugi raz, bo pomiędzy sam spieprzyłem, i nic dziwnego, że Natuszka mnie pogoniła. Miała prawo, bo nie byłem w porządku. A w ogóle to nasze charaktery długo się docierały - ale warto było.

    Im dalej, tym lepiej - jak się wytrwa dostatecznie długo. Innego szczęścia sobie nie wyobrażam, i jest mi niesamowicie dobrze. Z tego, co widzę w jej oczkach - jej także.

    Ochłońcie, dajcie sobie czas. Jeśli się kochacie, to każde z Was będzie ciągnęło do drugiego i będziecie potrafili wybaczyć, dać sobie drugą szansę.

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  24. Evi, jeśli jest źle to odpuść sobie, daj sobie czas, studiuj, żyj. Niestety wiele kobiet wybacza i brnie niepotrzebnie w bagno, a jeśli już w tym etapie życia jest źle, potem po slubie będzie gorzej.
    Jeśli to tylko chwilowa kłótnia to możecie się pogodzić, porozmawiać i będzie po sprawie...Cięzko mi Ci doradzić, jak się nie widzi i nie zna ludzi ani sytuacji. W każdym razie życzę dużo rozwagi, mądrości i pamiętaj kieruj się tez swoją intuicją i sercem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że mamy podobny problem, właściwie już jego brak jeśli chodzi u faceta...
    Chętnie poczytam co u Ciebie. Jak do tej pory bardzo miło się czyta.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    www.zlakolysanka.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Evi trzymaj się.
    Daj czas sobie na ochłonięcie a potem idź do przodu tak jak czujesz.
    Już kiedyś między wierszami dało się wyczytać, że nie jest najlepiej.
    Życie przed Tobą, z nim czy bez niego.
    pozdrawiam i ściskam
    aisza

    OdpowiedzUsuń
  27. Słonko.
    Przeczytałam ostatni post......Przytulam....
    :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam Twojego maila, komentarze pod wcześniejszą notką są wyłączone więc piszę tutaj.

    Momentami gdy czytałam Twoje słowa to przypominały mi się chwile w moim związku kiedy czułam podobnie, kiedy i we mnie wzbierała taka złość, ale też ból i łzy.
    Ale to wszystko co było dobre (co Ty wypisałaś na czerwono) zwyciężało, było ważniejsze . . . życzę by i w Waszym przypadku tak było, bo jeśli się naprawdę kochacie to znajdziecie drogę porozumienia.

    Ściskam mocno.
    Free Spirit.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ślicznie to wszystko napisałaś.. Sama bym chyba nawet w połowie nie potrafiła tego tak ująć.. Szkoda tylko, że to już nieaktualne ); Widzę, że mam trochę zaległości.. Niestety..); Strasznie mi przykro Kochana! Ale może tak miało być? Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny..
    Trzymaj się Mała, wszystko się jakoś ułoży, zobaczysz (; Wiem, że łatwo mi pisać i wiem, jak fatalnie się czujesz, ale będzie lepiej (: Jestem z Tobą, pamiętaj o tym, że jakby co, możesz na mnie liczyć! :* Buziaki :*

    P.S. U mnie wszystko już wspaniale, zobaczysz, że u Ciebie też tak za chwilę będzie ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ewelinko nie będę dawać Ci rad, bo to nie o to chodzi, w zasadzie każdy z nas czuje się czasami źle w układzie w którym tkwi. Moja ŚP Babcia mówiła: Nic nie dzieje się bez przyczyny, wierz w to, że coś się kończy po to, żeby mogło nadejść coś o wiele lepszego. I tego Ci życzę, ściskając mocno!

    OdpowiedzUsuń
  31. Idź za głosem serca. Po opadnięciu emocji, wylaniu słoja łez i minięciu jakiegoś czasu wszystko będzie wyglądało inaczej. Może on potrzebuje kopa ? Ślubny potrzebował rok temu, usłyszał: odchodzę i wziął się w garść. I nagle okazało się, że znalazł się czas, znalazły się uczucia a on stał się dorosły. Tak - z dnia na dzień. I po dziś jest dobrze. Jak tylko serce przestanie krwawić to spojrzysz na to z boku i pewnie zapytasz jeszcze nie raz czy to była dobra decyzja.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Zostaw adres swojego bloga jeśli go posiadasz, bo chętnie wpadnę z rewizytą :)

Pamiętaj jednak, że jest to mój kawałek sieci, zatem uprasza się osoby komentujące o zachowanie kultury!!!!!