piątek, 26 sierpnia 2011

W prawie telegraficznym skrócie ;)

Trochę pomilczałam, ale czasem lepiej milczeć, niż robić głupoty. Przeczekałam te nieprzyjemne chwile i dzięki temu blog ocalał, bo niewiele brakowało, aby bezpowrotnie zniknął.Znowu mi jakieś chochliki, prawdopodobnie te stąd - z bloga, małpy złośliwe, zaczęły mieszać w życiorysie i o mały włos pognałabym je razem z tym blogiem. Jednak szkoda by mi było opuszczać to miejsce i Was, więc po prostu zrobiłam sobie wolne od tego miejsca i na szczęście wszystko wróciło do normy.

Niewiele się u mnie zmieniło, poza tym, że uciekła mi szansa na comiesięczne stypendium, które być może umożliwiłoby mi zamieszkanie z M. Wcale nie chodzi o to, że miałam za słabe oceny - po prostu według nowych przepisów jestem... zbyt zamożna, żeby takie stypendium otrzymać. Szlag by ich trafił... Moje plany znów odsuwają się w czasie... :[

Oprócz tego przyszła kolejna partia kartek do klejenia, więc nie mam zbyt wiele czasu, a jak już mam, to (nie bijcie) nie spędzam go przy komputerze tylko albo na sprzątaniu, albo na świeżym powietrzu, bo lato się w końcu namyśliło i pogoda przepiękna :)

Obiecuję wszystkie zaległości ponadrabiać w najbliższym czasie, a póki co uciekam znów od komputera :))

18 komentarzy:

  1. Dobrze, że jest już lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj znam to, że człowiek pod wpływem impulsu wciska m-skasuj blog....

    OdpowiedzUsuń
  3. Korzystaj z lata bo podobno ma się już kończyć, więc każdą wolną chwilę lepiej spędzić na świeżym powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
  4. No popatrz... teraz ja będę musiała zrobić sobie przerwę. Komp mi padł i korzystam dorywczo ze sprzętu taty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście cały wrzesień ma być ciepły, więc trochę czasu jeszcze masz. Mi natomiast zostało zaledwie kilka krótkich dni. A dopiero w Polsce będę w poniedziałek. Ciekawie, ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewelinko cieszę się, że jesteś i że nigdzie nie zniknęłaś. Ja też czasem mam takie myśli, by zamknąć to wszystko i wykasować w cholerę, ale tak na prawdę tu jest mój kawałek życia i przyjaciele których w prawdziwym świecie brak.
    Całuję :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj korzytsaj z ciepełka bo nie dlugo jesien i nic ze słonka nie będzie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie próbuj kasować bloga! :-p
    :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Komputer nie zając nie ucieknie, poczeka aż będziesz miała czas :) Dobrze, że przeczekałaś i przegoniłaś myśli o skasowaniu bloga...ufff

    OdpowiedzUsuń
  10. widzisz... to jest sposob... olac chclika i juz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, czylu na razie jeszcze nie ma się z czego tak cieszyć? :( Szkoda, ale cierpliwości, jestem pewna, że temat wróci!

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że Jesteś =*

    Free Spirit

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze , że jesteś i nie znikasz :)

    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że już spokojnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak moja szansa na stypendium też jest bardzo mała. ;/
    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń
  16. ZAPAL ŚWIATEŁKO DLA PAULINKI...PRZEGRAŁA WALKĘ Z RAKIEM...MIAŁA 25 LAT...

    OdpowiedzUsuń
  17. Na szczęście na blogspocie w razie czego, po chwili namysłu, bloga można przywrócić :)
    Ja w taki oto sposób skasowałam bloga na blog.pl przez bardzo "życzliwą" dziewuchą... Tym razem bym się nie dała i Ty też się nie daj! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wpadasz jak burza i uciekasz. Nie klej .... tylko z czasem wróć ;o))

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Zostaw adres swojego bloga jeśli go posiadasz, bo chętnie wpadnę z rewizytą :)

Pamiętaj jednak, że jest to mój kawałek sieci, zatem uprasza się osoby komentujące o zachowanie kultury!!!!!