Znowu sobie narobiłam tutaj zaległości... Ale w najbliższym czasie póki co nie zanosi się na jakąś większą ilość wolnego, więc z czegoś trzeba rezygnować. Nie odpuszczam na stałe, więc będę się starała pisać z okazji weekendu ;) bo w tygodniu edukacja wzywa, a co za tym idzie, nic ciekawego się nie dzieje i paradoksalnie do nudy, nie mam na nic czasu.
Na dodatek trochę podupadłam na zdrowiu, bo gardło dało mi się we znaki, a kręgosłup nadal daje nieźle popalić, ale nie będę się rozpisywać, bo zaraz posypią się komentarze, żebym poszła do lekarza, skoro mnie kręgosłup trzeci dzień boli niewybrednie mocno, ale nie moi drodzy, co to, to nie ;)) Takich instytucji i osób staram się unikać, dlatego zjawię się tam... Mam nadzieję, że wcale :)
Chciałabym Wam na zakończenie opisać sytuację, z jaką się spotkałam podczas odbywania praktyk w szkole podstawowej.
Stoję na korytarzu, wokół mnie chmara małych dzieciaków w wieku 7-9 lat. Nagle widzę, że korytarzem w stronę swojej szafki, zmierza mała, śliczna, słodka, kochana, cała różowa dziewczynka. Myślę sobie - jaka cudna! Naprawdę, razem z kumpelą zaczęłyśmy się nad nią rozpływać, podczas gdy dziewczynka dotarła do swojej szafki, spotykając przy niej jakieś swoje koleżanki. Nie interesowało mnie o czym rozmawiały, ale w pewnym momencie weszły na wyższy ton, więc chyba pół szkoły je słyszało. Jakaś koleżanka mówi do dziewczynki: "Bo co?!", a dziewczynka jej na to odwarknęła popisowo: "Bo gówno!!". No cóż ^^ Dzieci są jednak straszne :D Nigdy nie wiadomo, co się kryje w takiej małej, słodkiej, niepozornej, różowej postaci ;))
Życzę Wam miłego weekendu, a na wypadek gdybym się już nie odezwała z powodu dużej ilości nauki i innych materiałów koniecznych do przyswojenia, to życzę również udanego tygodnia :)
Buziaki :) :*
No mam nadzieje, że nie znikasz na stałe... !
OdpowiedzUsuńUcz się ucz i kuruj ! :**
Ucz się pilnie, kuruj, a najlepiej udaj się do lekarza ;)
OdpowiedzUsuńDzieci są okrutne wobec siebie... Naprawdę.
Na początek zdrówka ci życzę co byś nie musiała odwiedzać tych instytucji.
OdpowiedzUsuńPozory mylą na co przykładem jest ta mała urocza różowa dziewczynka :)
Miłego weekendu :)
Dzieci to małe potwory, nie wiedziałaś o tym ?
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia :o))
czarT
Hah, bo pozory mylą, a dzieci potrafią być okrutne..
OdpowiedzUsuńTo kuruj się i wracaj do zdrówka (: Buziaki :* I również miłego weekendu i tygodnia :*
Oj pozory jednak mylą i to bardziej niż się tego spodziewamy :) Również życzę miłego weekendu i więcej czasu na odpoczynek :)
OdpowiedzUsuńooo to i tak jeszcze delikatnie się odezwała:)))) Jak widzisz pamiętam adresss... tylko tak samo jak ty Moja Droga cierpie na brak czasu:))) całuje namiętnie!!!
OdpowiedzUsuńNiepoprawna
Co jak co, ale dzieci potrafią nas zaskoczyć i nawet te słodziutkie jak widać ;)
OdpowiedzUsuńMagda-aivio
Najważniejszy i najpiękniejszy jest środek człowieka,tam zaczyna się piękno...PS.Moja Faworytka wygrała i jestem z tego powodu zadowolony...Pozdrawiam cieplutko i życzę miej niedzieli...Adampoeta...
OdpowiedzUsuńU mnie też real zdecydowanie zwycięża nad wirtualnym życiem :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w tych ważnych sprawach!
Dzieci są strasznie i bardzo niepozorne :) Ale widać jak się rozmawia u nich w domu.
OdpowiedzUsuńbo diabel tkwi w szczegolach... hihihi :)
OdpowiedzUsuńMoja faworytka w Mam Talent rozlozyla wszystkich na lopatki :)
Kuruj się, kuruj ;))
OdpowiedzUsuńA Dziewczynka... No, można z pozoru otworzyć buzię... Zdziwienie sięga zenitu.. ;) Pozdrawiam!
hehehe.....super sytuacja:))0ehhh te dzieci:)ANAIRDA
OdpowiedzUsuńJak się zaczyna od goowna to oby nie poszła dziewczynka dalej, bo strasznie dziś młodzież przeklina...A Ty masz wyzdrowieć. To rozkaz ;))))
OdpowiedzUsuńDzieci to aniołki z różkami :D
OdpowiedzUsuńNa ten przykład podam siebie: w wieku lat pięciu podczas kłótni nazwałam brata... skur.wielem, natomiast obecnie z 20-ką na karku klnę w sytuacjach naprawdę ostatecznych :-))
http://wspolna-historia.blogspot.com ;))
OdpowiedzUsuńPrzyswajaj, przyswajaj...a dzieci potrafią dorosłych zaskoczyć ;)
OdpowiedzUsuńWidzisz Droga Ewelinko...w tym wypadku i w wielu innych chodzi o tę właśnie drugą stronę...ten wiersz pasuje zatem do Twojej Matki i do Jej podobnych...Wiem i znam Twoją sytuację i wiesz,że bym wiele uczynił gdybym tylko mógł,byś tak nie cierpiała...Jesteś bardzo młoda i spokojnie mogłabyś być moją Córeczką...mam synów starszych..kiedy widzę dziewczyny w tym przedziale wiekowym to spoglądam na nie pod kątem właśnie Ojca...Ewelinko Droga..Ty możesz to uczynić w sobie w Twoim młodym i wrażliwym serduszku....przebaczyć,ale nie zapomnieć...zapewne by tak było,gdybyś głośno przebaczyła...Ciepłym sercem Cię otulam,tak po Ojcowsku i życzę Ci byś wyrwała się z tego domu gdzie nie zaznajesz tak wiele Miłości...Adampoeta...
OdpowiedzUsuńEvi, mam zaległości, doczytam jutro, ale widzę, że coś się złego stało...Trzymaj się!
OdpowiedzUsuń