... zależy od tego, co myślimy, a nie od tego, co posiadamy?
Choć słońca za oknem ani śladu, na zewnątrz zimno, a deszcz od czasu do czasu ponuro stuka w parapet, to moje samopoczucie całkiem dobrze się trzyma. Siedzę przy rozwalonym laptopie, który w kupie trzyma się chyba tylko siłą mojej woli, znów bezrobotna i bez perspektyw... Ale to wszystko spływa po mnie tak samo, jak ten deszcz po parapecie. Wszystkie marzenia pochowałam tak głęboko, żeby przez najbliższe pół roku nie wchodziły mi w paradę i okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Obok rozklekotanego laptopa stoi duży bukiet świeżego i różnokolorowego bzu. Tak właśnie pachnie wiosna. Wprawia mnie to w dobry nastrój mimo, że powodów do radości ciągle ubywa. Boli mnie ząb, nie mam pieniędzy na dentystę (nie jestem ubezpieczona, więc dentysta jedynie prywatnie), ponownie nie mam pracy, mój osobisty komputer jest w stanie agonalnym, a sesja letnia będzie wymagała ode mnie spędzenia kilku ładnych godzin przy komputerze. Postanowiłam skupić się przez najbliższy miesiąc na ukończeniu tego roku studiów - wyznaczenie sobie nowego celu bardzo pomogło.
Moja podświadomość pozbyła się wszelkich pragnień - wczoraj wyszłam przed dom, spojrzałam na granatowe chmury zwiastujące kolejny deszcz, wciągnęłam w płuca świeże, międzydeszczowe, pachnące bzem i kwitnącymi drzewami owocowymi powietrze, jakiś zbłąkany promyk słońca musnął mnie w twarz i poczułam się tak, jak dawno się nie czułam - wolna, lekka, jakby przeszłość i przyszłość nie istniała. Tylko ja i ta chwila. Piękne.
![]() |
Zdjęcie jest moją własnością i pochodzi ze strony http://www.photoblog.pl/papoy/98259310/30.html
Zgodnie z Dz.U.z 1994 nr 24, poz. 83 wraz z późn. zmianami ZABRANIA SIĘ
kopiowania treści, fragmentów treści oraz zdjęć umieszczonych na blogu,
które są moją własnością, chyba, że zaznaczono inaczej.
|

wiosna jednak jest cudowną porą, daje nadzieje, daje chwile zapomnienia od szarej codzienności...
OdpowiedzUsuńwszystko mija...pamiętaj o tym, że w końcu musi być lepiej!!!
Nie myślę o tym, na razie nie patrzę w przyszłość.
Usuńzarejestruj sie UP bedziesz miala ubezpieczenie.. pamietaj że po każdej burzy kiedys musi wyjsc słonce :*
OdpowiedzUsuńNie mogę, bo teoretycznie pracuję (w szkole językowej). A że pieniądze z tego żadne, to już nikogo nie interesuje. Ale na razie mnie to nie obchodzi.
UsuńMoże to jakiś sposób aby przetrwać gorsze dni - cieszyć się dniem dzisiejszym...
OdpowiedzUsuńSposób jak sposób - ważne, że działa :)
UsuńO to najważniejsze ;) i jeszcze pokazanie swoim problemom, że niewiele zdziałają. I uśmiech :)
UsuńNa uśmiech jeszcze przyjdzie czas, tym bardziej, że gdy tylko zaczynam się uśmiechać, to los szykuje dla mnie kopniaka. Staram się po prostu, żeby to zaczęło po mnie spływać, bo na walkę z tą sytuacją nie mam siły i pogodziłam się z tym, że nic nie zmienię. A skoro nie mogę nic zmienić, to czas się pogodzić z tym co jest.
Usuń...i cierpliwie czekać aż los się odmieni. Bo musi!
UsuńNie musi. Jest kapryśny ostatnio i lubi się bawić moimi uczuciami. Rozrywkę zatem ma przednią i wątpię, żeby zmienił podejście do mnie.
UsuńJeszcze raz bo chyba nie zrozumiałaś. Los się musi odmienić! :D
UsuńIm dłużej żyję, tym mniej w to wierzę ;)
UsuńZ wiekiem wszystko się zmienia. Niestety :)
UsuńSzkoda, że w moim przypadku na gorsze
UsuńJa też zerwałam dziś z ogrodu piękny, świeży i cudownie pachnący bez :) Mmm..
OdpowiedzUsuńZostaw mi namiary na siebie albo coś, bo Twój nick ulega zniekształceniu ani nie ma pod nim żadnego linku i nie wiem z kim mam przyjemność :)
UsuńCzłowiek musi mieć cel, żeby nie zwariować - wiem po sobie. A wiosna... chyba każdemu poprawia nastrój :)
OdpowiedzUsuńMiesiąc temu też miałam cele - wcale łatwo mi przez to nie było. Teraz po prostu obrałam inny kierunek - cieszę się tym, co mam przed oczami, nie wybiegam w przyszłość dalej niż do sesji letniej.
UsuńBardzo dobre wyjście, każdy powinien mieć trochę z takiego podejścia - pomaga dostrzec małe rzeczy.
UsuńTa. Niech będzie ;)
UsuńJa szczęśliwa jestem wiecznie. Nie wiem, jak to się dzieje.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę.
UsuńI oby to szczęście już CIę nie opuszczało :)
OdpowiedzUsuńAle moja droga ja wcale nie napisałam, że jestem szczęśliwa. Bardziej zawiesiłam się w mojej egzystencji na krótkich uciechach z błahych powodów, ale to w żadnej mierze nie oznacza szczęścia.
UsuńMam nadzieje, ze to szczescie utrzyma sie u Ciebie baaardzo dlugo :)
OdpowiedzUsuńJa bym tego szczęściem nie nazwała ;) Po prostu mam dobry nastrój w związku z tym, co jest. Zwyczajnie przestałam się starać, bo im bardziej chciałam, tym bardziej mi nie wychodziło.
UsuńAle co racja to racja - niech ten śmieszny stan umysłu jaki mam teraz trwa jak najdłużej :)
Nie wiem jak u Ciebie, ale dziś u mnie świeci słońce ;) A też przez cały weekend pogoda do sympatycznych nie należała ;) Myślę, że sama pogoda i to jak po deszczu wychodzi słońce, jest symbolem również tego, że po trudnościach, jakie przynosi nam życie, wszystko się układa, problemy się rozwiązuje i zmartwienia kończą. :) Deszcz jest potrzebny by nawilżyć ziemię, która daje nam jedzenie ;) A problemy są nam potrzebne by uczynić nas zaradniejszymi i mądrzejszymi. :) Poradzisz sobie :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
anelise.blog4u.pl
U mnie też dziś było pięknie na dworze. Chociaż tyle - bo w to, że po tym, przez co przechodziłam ostatnio (i jeszcze na pewno przechodzić będę) wyjdzie słońce i dla mnie, już nie wierzę. Nawet jeśli wyjdzie to tylko po to, żeby zaraz zajść i ustąpić miejsca burzom...
UsuńNie możesz tak myśleć :) Zobaczysz, że wszystko się ułoży :* Co się dokładnie stało, jeśli mogę wiedzieć? Może coś będę umiała doradzić, może mogę jakoś pomóc? :)
UsuńOprócz tego co wymieniałam w notce i kilku postach od lutego, to gryzie mnie jeszcze jedna sprawa, ale nie chcę o niej gadać. Na razie to upchnęłam w jakieś zakamarki mojego mózgu i nie chcę o tym myśleć. Sądzę, że gdyby się ktoś postarał to i tak wywnioskuje o co chodzi.
UsuńNo i super, że masz dobry humor :)
OdpowiedzUsuńWszystko się ułoży :D fajnie, że sobie cel wyznaczyłaś, żeby ten rok skończyć na studiach, uda Ci się, a to kolejny powód do szczęścia :D
Prawdę mówiąc to i tak olewam to czy mi się uda zdać na tych studiach czy nie ;) sama się sobie dziwię ile zmian we mnie zaszło, że jedynie na kilku rzeczach mi zależy, a resztę zaczynam zlewać...
UsuńUczelnia i praca :) Problemy z pieniędzmi teraz mają niemalże wszyscy, ale to nie pieniądze dają nam szczęście. :P Głownie o to chodzi?
OdpowiedzUsuńMnie właśnie pieniądze, a raczej ich brak, stoją na drodze do szczęścia. Taki stał się świat - materialistyczny, i niestety, ale coś trzeba jeść itp.
UsuńA rodzice? Nie wspierają Cię? Ja jestem wdzięczna za to że mam dwie nogi i dwie ręce, jestem zdrowa i to zdrowie jest najważniejsze! Pamiętasz chyba nie raz jak byłaś chora i nie mogłaś robić nic. To jest dopiero prawidzwa niedola. Nie uważasz? :)
OdpowiedzUsuńOwszem, ale nie da się zawsze patrzeć na życie z tego samego pryzmatu, bo inaczej musiałabym się cieszyć, że moi przodkowie w ogóle zeszli z drzewa ;) Nie raz pisałam, że doceniam to co mam, ale nie można całe życie cieszyć się tym, co jest i nie pragnąć więcej - np. własnej rodziny, pracy itp.
UsuńTo co robisz, jest chyba najlepszym wyjściem z tej sytuacji. Ciągłe dołowanie się i zamartwianie tylko pogarsza sprawę. A tak masz cel, który gdy osiągniesz, na pewno poprawi Ci humor.
OdpowiedzUsuńaivio
Nie wiem, czy poprawi, ale zawsze coś ;)
Usuń