piątek, 8 kwietnia 2011

Poprawa... :)

Kryzys mam nadzieję raz na zawsze został zażegnany. Zaskoczyłam Was? Tak właśnie myślałam, że nie. Pewnie nie raz i nie dwa jeszcze się pokłócimy, ale przecież jak się ludzie nie kłócą, to chyba nie jest z nimi wszystko w porządku. Ważne, żeby już więcej tak źle nie było... Dłuuga droga przede mną, przed M. - przed nami - do tego, żeby częściej osiągać porozumienie, a jest to nie lada sztuka, kiedy schodzą się dwie tak charakterne osoby. Jakby nie patrzeć, nie ma rzeczy niemożliwych, więc wszystko jest do zrobienia.
Nie chcę się wiązać z nikim innym, bo wiem, że nikogo więcej nie chcę. Jesteśmy oboje jacy jesteśmy, każdy ma wady, ale mimo to jestem szczęśliwa. M. chyba też, bo tym razem on pierwszy wyciągnął do mnie rękę na zgodę i powiedział, że nie chce się rozstawać z kobietą, którą kocha i spytał, czy jest jeszcze szansa na jakiekolwiek porozumienie między nami. Rozmowy negocjacyjne udało się zakończyć sukcesem, zatem mam nadzieję, że teraz już będzie wszystko między nami OK.

Love is not finding a person to live with; it is finding a person you can't live without...
I to tłumaczy całą naszą dziwność :)

Okropny tydzień za mną... Co prawda było sporo pozytywnych aspektów, jednak strasznie jestem zmęczona, co stwarza mi negatywny obraz tego tygodnia. No i oczywiście pogoda - wiosna gdzieś przepadła, zostawiła nam chmury, deszcz, wiatr... i ciśnienie (bardzo szybko zmienia się ciśnienie z wysokiego na niskie i z niskiego na wysokie), czego moja homeopatyczna głowa nie toleruje. I nie wiem jak tu teraz dać sobie radę z zalegającymi na weekend pracami, kiedy pogoda nie ulega poprawie, przez co i ja jestem nie do życia...

A do roboty trzeba się wziąć bez dwóch zdań, bo do końca roku akademickiego zostały mi już tylko 2 miesiące, a dalej staram się podążać moim ambitnym planem uzyskania jak najlepszych ocen...

P.S. Mam jeszcze taką prośbę do osób, które mnie czytują i zostawiają komentarze - jeśli nie mam Was w linkach, a nie zostawiacie mi swojego adresu, to nie mogę Was odwiedzić... Niektórzy z Was co prawda komentują jako zalogowani użytkownicy, ale mają zablokowany profil na Blogspocie, więc i tak nie jestem w stanie dostać się na Wasze blogi... 

32 komentarze:

  1. No i mówiłam, że tak będzie, że się pogodzicie, bo za bardzo się kochacie i już... i miałam racje (: Cieszy mnie to :)
    No niestety pogoda przestała dopisywać ostatnio i przez to człowiek jest nie do życia ale dasz radę, bo na pewno na dniach zrobi się ładniej... musi !

    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. agatucha1238.04.2011, 10:03

    Gdy dzień jest pochmurny, deszczowy,
    brakuje Ci słońca na niebie
    pamiętaj, że ja zawsze, wszędzie
    schowany mam uśmiech dla Ciebie.
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. mój związek nie jest idealny i choć czasem mi się wydaje że nie pasujemy do siebie to nikt mnie nie rozumie jak M....oczywiscie do wszystkiego doszliśmy sami,po wielu sprzeczkach,często płaczu,prosbach itp..
    ale my rozumiemy się bez słów..a czasem wystarczy jedno słowo i już wiemy że coś jest tak bądź nie za bardzo..
    niestety związek to ciężka praca nad soba i wielu wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że ten trudny tydzień przetrwasz i wszystko powróci do stabilizacji:))

    Buziaki!!!

    Donna

    http://mi-sol.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. agatucha1238.04.2011, 11:08

    dzięki za odwiedziny i jestem codziennie ja też będę częściej odwiedzać dam do ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że już po kryzysie! Teraz może być już tylko dobrze! :)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech no przecież w najlepszym związku bywają kłótnie, które uważam za dużo lepsze niż ciche dni. Kryzys jest po to by wyciągnąć wnioski na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże, ja bym się kompletnie nie nadawała do takiego związku. Nie toleruję kłótni, a już na pewno nie tak "zabójczych", jak wasze;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ja bym Ci dała klapsów na pęczki!!! Przecież ja to ja! NIEPOPRAWNA - rola główna na blogu to Panna Nesia.... oj Ewelajjjjjjjjjjjjjjna Ewelajjjjjjjjjjjjna!!! Niegrzeczna Dziewczynka!!! Nie chcę sie poniewierać. Weź-że linki uaktualnij:ppp

    Donna (Niepoprawna)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wczoraj stałam na przystanku autobusowym to myślałam, że mnie wywieje i w sumie nie będę już potrzebowała autobusu ;) Dobrze, że kryzys już za Tobą ;)
    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wiedziałam, że tak będzie :D
    Bardzo się cieszę, że jest lepiej. Mam nadzieję, że doda Ci to skrzydeł i robota pójdzie jak z płatka :))

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha! Czyli widzę że z Ciebie taka sama panikara jak ze mnie! Dramatyzm na pierwszym miejscu ;))
    Ciekawe czy to taka cecha Ewelin :D

    Ale mimo wszystko, żeby nie było - podtrzymuje swoje zdanie z poprzedniego komentarza. I życzę wszystkiego najlepszego - oby jak najdłużej było dobrze!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja jestem straszliwie zmęczona. Umieram z nawału pracy, resztkami sił trwam... Niech się skończy i będzie święty spokój. :) Pogoda generalnie mi sprzyja, wolę uczyć się przy takiej, niżeli świeci słońce i zachęca mnie by wyjść gdzieś, najlepiej na dłużej. Toteż się cieszę. Byle od środy się rozpogodziło i będę zadowolona.

    A, no i dobrze, że u Ciebie już wszystko w porządku.

    Pozdrawiam

    (Dane dostępu: jestemgosciem hasło: bobek)

    OdpowiedzUsuń
  14. agatucha1239.04.2011, 09:45

    Przesyłam kwiatka pięknego...
    Dla Kogoś bardzo miłego...
    Za pamięć i wpisy DZIĘKUJĘ !
    Cieszę się jak u mnie gościsz...
    Uśmiech zostawiam w całości :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Buziaki w sobotni poranek !!!!

    muuuaaaaaa...

    Donna

    OdpowiedzUsuń
  16. No cóż... Nie sztuką jest się pokłócić, ale sztuką jest się pogodzić... Nie ma związków idealnych... Każdy ma wady... Ale najważniejsze jest to, by umieć wyjść razem z każdej kłótni i opresji... Wam się to udało i bardzo dobrze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję że się dotrzecie ;o)) Ja ze swoją Superwoman docieram się już ponad 23 lata i nadal nie jest to pełna harmonia ale jeszcze umiem ją rozweselić (chociaż parę razy zasmuciłem tak że nie chce tego wspominać bo na samo wspomnienie robi mi się nieswojo).

    OdpowiedzUsuń
  18. Uśmiechałam się, jak czytałam tego posta... :) Takie jest życie
    raz na dole raz na szczycie! :)

    Pozdrawiam ciepło! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiedziałam, że wszystko się ułoży ;))
    Tak to już jest, że każdy z nas jest inny i spięcia są nie do uniknięcia ;)
    :*

    http://k-o-l-y-s-a-n-k-a.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ważne, że doszliście porozumienia, a szczęście bycia razem w zgodzie powinno przysłonić złowrogie chmury. ; ))
    Zastanawiam się, jak motywujesz się do pracy, jak przygotowujesz się do zajęć? Mam z tym ogromny problem, wolna sobotę, przeznaczoną na naukę właśnie "marnuję" przed komputerem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cieszy mnie to bardzo że znowu jest ok i potraficie dojść do porozumienia, to jest najważniejsze w związku.
    Co do pogody to rzeczywiście zrobiła się straszna, taka jesienna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Burzliwy ten Wasz związek - skąd ja to znam ;-) Uważam, że raz na jakiś czas trzeba się pokłócić, bo to po prostu oczyszcza atmosferę. Docieracie się. Nie potrafię zrozumieć osób, które mówią, że się nie kłócą, bo jest tak pięknie. G*** prawda. Pewnie jest tak, ze jak ta druga osoba mówi coś nie tak to tamta się nie odzywa. nie chciałabym być przy nich jak to wszystko wybuchnie.
    Także cieszcie się sobą i nadal docierajcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszę się, że między Wami jest wszystko ok:) Oczywiście, w każdym związku są sprzeczki, ważne jednak, żeby po nich się godzić i starać się nie popełniać tych samych błędów:) Widać, że M. Cię kocha, skoro pierwszy wyciągnął rękę - bez Ciebie jest Mu na pewno źle:)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz wyciągnął rękę na zgodę? To nie jest zwykła poprawa, to jest cud świata ;) nic tylko cieszyć się i życzyć powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. pozdrawiam i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  26. kurcze, ten Wasz zwiazek normalnie jest jak rollercoaster :) Fajnie, ze sie pogodziliscie :) I przede wszystkim, ze to M. pierwszy wyciagnal reke do zgody. To juz jakis krok naprzod :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No a jednak wszystko dobrze się skończyło :) Wartość związku można poznać po tym czy kłótnie w nim są niszczące czy też budujące właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. cześć :)
    kłótnie w związku muszą być. przecież tworzą go LUDZIE. obcy. inni sobie. poza tym, z czasem sami się zmieniamy, a co za tym idzie zmieniają się i nasze oczekiwania wobec partnera. bycie razem wcale nie jest łatwe. w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy egoistami.
    mnie mecza wieczne przepychanki o to samo. kiedy z kłótni nic się nie wynosi, to jest ona bez sensu. cała ta nasza walka wtedy jest bez sensu. staje się zwykła pyskówką.
    i ważne jest to, jak się potrafimy godzić.
    dużo miłości życze ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdzie Ty taki ładny szablon wyczarowałaś? ;)) Pogoda zmienna i u mnie, choć lato miałam do dziś (23 st), a jutro znowu 12 stopni ;(, co tylko utwierdza, jak wiele zależy od punktu siedzenia hehe. Wszak niedawno marzyło się o tych 12 stopniach).

    A Wy skoro takie charakterystyczne osobowości to życie wspólne będziecie mieli bogate w przygody ;)) Choć istnieje też szansa, że z wiekiem się wyciszycie, czego życzę Wam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dwa kurczaki w koszyku siedzą i rzeżuchę sobie jedzą, baran w szopie pali zioło przewinie zaraz się przewali, ksiądz za stołem już się buja Wesołego Alleluja

    OdpowiedzUsuń
  31. POZDRAWIAM GORĄCO I SŁONECZNIE
    W PONIEDZIAŁEK ŚMIGUSOWY

    OdpowiedzUsuń
  32. Życzę Ci słońca na każdym niebie, smaku, zapachu w codziennym chlebie, ptaków, motyli i chwil radosnych, i w sercu zawsze zielonej wiosny!

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Zostaw adres swojego bloga jeśli go posiadasz, bo chętnie wpadnę z rewizytą :)

Pamiętaj jednak, że jest to mój kawałek sieci, zatem uprasza się osoby komentujące o zachowanie kultury!!!!!