wtorek, 23 lipca 2013

Nie jest kolorowo.

Na samym wstępie chciałabym Was przeprosić za tą ciszę z mojej strony... Po prostu ostatnio nie składało mi się wcale ani na odwiedzanie mojego/Waszych blogów, ani tym bardziej na pisanie...

Co do poprzedniego posta - cóż, nadal mnie to boli i jeszcze długo będzie bolało, że to moja siostra wychodzi za mąż, a nie ja, ale przygryzam wargi i idę dalej, bo cóż ja mogę, kiedy nie mam pracy, a na życie zostało mi zaledwie 10zł. Coraz częściej ostatnio kłócimy się przez to z M., bo nie stać nas na zwyczajne codzienne życie, a gdzie tu jakieś plany...

Wysyłam miliony CV w setki różnych miejsc, w niektóre i po kilka razy, ale jak na razie (już przeszło 2 miesiące) bez efektu. Pracy nie ma, pieniędzy nie ma, dziwne, że jeszcze nie mam myśli samobójczych. Ale w obecnej sytuacji to już chyba kwestia czasu. Rozumiem, że da się żyć bez fanaberii, słodyczy czy rozrywek. Ale że bez przysłowiowego chleba?... Naprawdę nie jest kolorowo.

I właśnie dostałam sms od operatora mojej sieci komórkowej, że proszą mnie o zapłacenie zaległego rachunku + odsetki, bo zablokują mi połączenia i smsy...
Ja pierdole...

Nie wiem już co robić, czy w pogoni za zarobkiem wynieść się z tego miasta, czy uciec z kraju i zawiesić studia... Rozsądek mówi, że lepiej studia skończyć i dopiero wyjechać, ale przez te półtora roku wypadałoby jeszcze coś jeść, bo jak z głodu umrę, to i tak studiów nie skończę. Jestem w kropce, ba - w dupie jestem, a nie w kropce.

9 komentarzy:

  1. Ehh znam taki bol... Oby jednak ta cholerna praca sie znalazla! Trzymam kciuki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Może poczekaj jeszcze trochę, choć takie czekanie jest dołujące, a jeśli np. do końca wakacji nic w kwestii pracy się nie zmieni, to podejmij kroki w stronę wyjazdu. Z taką znajomością języka jaką masz znajdziesz szybko pracę. Może nie jakąś super ekstra za pierwszym razem, ale pracę.

    OdpowiedzUsuń
  3. moze faktycznie warto pomyslec o wyjezdzie chocby do innego miasta. Studia zawsze mozesz dokonczyc zaocznie albo wziac rok dziekanki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym skończyła te studia. I poszukała chociaż pracy dorywczej, nawet tej głupiej w supermarkecie aby przetrwać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi przykro... naprawdę... nawet nie wiem co napisać... :(
    Trzymaj się mocno, mam nadzieję, że w końcu szczęście się do Ciebie uśmiechnie i praca się znajdzie... :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A mówią, że pieniądze szczęścia nie dają. :/ Ja też obecnie szukam pracy i jeszcze zapisałam się na studia zaoczne, bardzo drogie z resztą i jestem bardzo ciekawa jak to będzie. Mama obiecała pomóc, ale mi jest bardzo głupio brać od niej kasę, jednak conajmniej będę musiała na początek od niej kasę pożyczyć. Szkoda, że są wakacje to namawiałabym Cię do starania się o stypendium.

    OdpowiedzUsuń
  7. Alicja ma rację.
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Okropna sytuacja...
    Nie wiem co ci napisać, bo cokolwiek nie napiszę to nie pomogę.
    Jestem z Tobą myślami i trzymam mocno kciuki żeby się ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnie moje komentarze nie były zbytnio miłe, wybacz bo po prostu miałam zły czas.. Tak naprawde to lubię czytać Twojego bloga i kibicuję Ci ze wszystkich stron we wszystkim :) Co do pracy to wiem jak się czujesz... Skończyłam studia w czerwcu i od tego czasu szukam pracy i za przeproszeniem powiem że jest ch**wo... W swoim zawodzie za chiny ludowe nie znajdę pracy więc szukam już w czym innym i też dupa. Po cholere męczyłam się 5 lat na nie łatwych studiach. Więc nie załamuj się, studiujesz o wiele lepszy kierunek niż ja, więc będziesz mieć większe szanse żeby znaleźć coś porządniejszego. Do mnie póki co odzywają się tylko firmy ubezpieczeniowe a za to pięknie dziękuję. Nie łam się, ciesz się masz jeszcze studia więc tym żyj bo jak się skończy to to dopiero zacznie się prawdziwe życie. Ja nawet wakacji nie mam... Więc uśmiechnij się i wszystko będzie dobrze choć mi trochę też trudno w to uwierzyć . Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Zostaw adres swojego bloga jeśli go posiadasz, bo chętnie wpadnę z rewizytą :)

Pamiętaj jednak, że jest to mój kawałek sieci, zatem uprasza się osoby komentujące o zachowanie kultury!!!!!