niedziela, 6 maja 2012

I po weekendzie...

Wszystko, co dobre, szybko się kończy, niestety. Tak też stało się w przypadku majówki... Tak mi jakoś przyjemnie i błogo czas leciał, zwłaszcza wtedy, kiedy otwierałam oczy, nawet w środku nocy, i uświadamiałam sobie, że znajduję się właśnie w ramionach mojego Ukochanego :) Chwilo trwaj! :)

Poza tym miałam wiele planów związanych ze szkołą, chciałam trochę ponadrabiać przez to wolne, ale chyba nikogo to nie zdziwi, że żadnej z tych rzeczy nie udało mi się wykonać. Trudno... Jak odpoczywać, to odpoczywać. Na to konto będę się musiała sprężać w nadchodzących trzech tygodniach, zatem można się spodziewać, że od teraz przez następne trzy tygodnie mnie tutaj nie będzie ;) Ale w porównaniu z tymi moimi przerwami w blogowaniu, to te trzy tygodnie to prawie nic :)))

Może nie będzie aż tak źle. Powszechnie wiadomo, że zima i brak słońca ma na mnie bardzo niekorzystny wpływ, więc do weekendu majowego byłam praktycznie pozbawiona energii do życia. Leżąc w majowym słoneczku, słuchając śpiewu ptaków i podziwiając budzącą się do życia przyrodę, "naładowałam" trochę baterie, nabrałam nieco bardziej optymistycznego podejścia do wszystkiego :)
 To nic, że zostały trzy tygodnie do sesji, oddania pracy i raportów z obserwacji, których jeszcze nawet nie ruszyłam. To nic, bo wiem, że jak chcę, to potrafię, więc trzy tygodnie to dosyć czasu, żeby się z tym wszystkim uporać. Nawet pewnie znajdę chwilę, żeby znów poskwierczeć na słoneczku, gdy tylko będzie okazja :)

Tymczasem stąd znikam, w nadziei, że w końcu wezmę się do roboty i do końca maja wyjdę z tymi całymi studiami na czysto :) Od czasu do czasu będę dodawać zdjęcia na Photoblogu, więc jak ktoś się bardzo stęskni, to zapraszam do mojego świata w obrazach :)

Do przeczytania!


14 komentarzy:

  1. Widzę, że wiosna również Ciebie nastroiła optymistycznie :) Tak trzymaj!

    Życzę powodzenia i czekam na kolejne wieści :*

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie wracaj do nas z dobrymi wieściami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Połowa sukcesu to pozytywne nastawienie z czym u Ciebie nie ma problemu więc wierzę w same sukcesy.
    Poza tym kiedy trzeba naładować akumulatory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skąd ja to znam? też miałam nadrobić zaległości a nie zrobiłam nic :) Co ta wiosna robi z ludźmi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Hej, junacy - ej, chłopcy, dziewczęta,
    Do roboty! do roboty!
    Jedno hasło jak rozkaz pamiętaj:
    Do roboty! do roboty!
    Za młoty, hej, ojczyzny wolne dzieci, dzielne dzieci"

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj z powrotem :) Widzę że akumulatory się podładowały zatem do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz radę - jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. eee tam, co to dla Ciebie :D :) Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Należało Ci się trochę odpoczynku:) A już niedługo... wakacje!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, że ze wszystkim dasz radę! 3 tygodnie do mnóstwo czasu. A weekend majowy faktycznie, był cudowny!
    aivio.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja dawna Noele
    teraz zapraszam tutaj:
    http://maybeee-e.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ZAPROSZENIE.

    Oto mija 5 lat mojego blogowania
    Więc serdecznie do siebie zapraszam
    Jest tam Róża...piękna i biała
    W uśmiechu Ona jest cała
    Jest i trochę wirtualnej słodyczy
    I ciepłych moich wiele myśli
    Zapraszam sercem wrażliwym swoim
    Przyjdź proszę i podziel się z sercem moim.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooj ja znam to. Też sobie wszystko planuję, a potem wychodzi jak wychodzi :P A jeszcze jak jest ładna pogoda, to kompletnie nie chce się siedzieć ani nad książkami, ani nad niczym innym co się wiąże ze studiami i pisaniem pracy ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią. Zostaw adres swojego bloga jeśli go posiadasz, bo chętnie wpadnę z rewizytą :)

Pamiętaj jednak, że jest to mój kawałek sieci, zatem uprasza się osoby komentujące o zachowanie kultury!!!!!