jak to nie masz o co walczyć....walcz o szczęście dla siebie..... jestes młoda, zdrowa , życie przed tobą, nie możesz sie poddawać czarnym myslom....zmien swoje nastawienie do zycia a zobaczysz że ono cie pozytywnie zaskoczy serdeczności http://leptir-visanna6.blogspot.com/
przykro mi...
OdpowiedzUsuńWięc odpuść sobie... nic na siłę... :(
OdpowiedzUsuńjak to nie masz o co walczyć....walcz o szczęście dla siebie..... jestes młoda, zdrowa , życie przed tobą, nie możesz sie poddawać czarnym myslom....zmien swoje nastawienie do zycia a zobaczysz że ono cie pozytywnie zaskoczy
OdpowiedzUsuńserdeczności
http://leptir-visanna6.blogspot.com/
Coraz smutniejsze są Twoje słowa, aż coś ściska w sercu :(
OdpowiedzUsuńDefinitywny koniec związku? Czy pojawiły się jakieś inne problemy?
OdpowiedzUsuńA moim zdaniem zawsze warto walczyc nawet o samego siebie :)
OdpowiedzUsuńEhhhhh.... ;(
OdpowiedzUsuńaivio
Bardzo mi przykro...
OdpowiedzUsuńWiesz, zawsze, ale to zawsze jest coś albo ktoś, o co/kogo warto walczyć. Tak jak napisała Lenka, walcz przede wszystkim o siebie!
OdpowiedzUsuń