Znalazłam nareszcie chwilę, żeby coś napisać, ale powiem szczerze - nie ma o czym. Dni są podobne do siebie, różnią się czasem jakimiś drobnymi radościami lub smutkami, ale to taka zwyczajna codzienność, nic szczególnego. Nie mam też czasu ani ochoty na jakieś przemyślenia życiowe, więc żadnych mądrości wygłaszać nie będę.
Więc postanowiłam, że odezwę się tylko po to, żeby poinformować Was, że jestem, żyję i mam się całkiem dobrze, choć jesienna aura nie raz daje mi w kość...Praca coraz mniej mi się podoba, rozpoczęłam studia i odliczam czas do Świąt. To tak w telegraficznym skrócie - mimo, że krótko, to na temat i wszystko, co chciałam przekazać, przekazałam ;)
Do przeczytania!
Na prawdę jesteś baba jędza :)
OdpowiedzUsuńCoraz bliżej święta, coraz bliżej święta... ;P
OdpowiedzUsuńMagda-aivio
Ważne, że umiesz dostrzegać te małe radości :)
OdpowiedzUsuńMyślałam, że odliczasz czas do lata :))))) ( żartuję) Trzymaj się.
OdpowiedzUsuńPowiem Ci szczerze, praca już bardzo dawno przestała mi się podobać.
OdpowiedzUsuńA więc życzę wielu sukcesów na studiach magisterskich :)
OdpowiedzUsuńmiło, że na "telegramy" wpadasz, zawsze dobrze zobaczyć, że żyjesz :)
OdpowiedzUsuń=***
OdpowiedzUsuńSuper, że tak na szybko ale jesteś :)
OdpowiedzUsuńZastanawiam się czasami co by trzeba było robić w życiu i kim zostać by życie nie było monotonne. Każda praca, do której idziemy sprawia, że nawet jak wielką frajdę nam sprawia to i tak stanie się z czasem szarą rzeczywistością, to samo się tyczy zwykłego życia. Trzeba by było być jakimś szczęśliwcem co wygrał miliony w lotka i stać go na to by codziennie sprawiać sobie nowe frajdy i wrażenia.
OdpowiedzUsuńZwyczajna codzienność też potrafi być interesująca ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Coraz bliżej Święta, więc pewnie monotonii będzie coraz mniej :)
OdpowiedzUsuńVitay!
OdpowiedzUsuńCieszę się, ze do mnie wpadłaś. Ty już o świętach? To zupełnie jak sprzedawcy w Anglii, którzy właśnie otworzyli sezon świąteczny i wszędzie w Anglii, USA itd stoją już choinki. Nie uważasz, że to chore? Właśnie święto zmarłych było....;/
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... ;)
OdpowiedzUsuńJa również niecierpliwie oczekuję Świąt, bo w końcu spędzę je z rodziną... Wcześniej to miałam dyżury w szpitalu i nie miałam możliwości jechać do domu :(
OdpowiedzUsuńTrzymaj się cieplutko i nasz co u Ciebie :*