Ból głowy na szczęście trochę ustąpił, więc umożliwił mi jakiekolwiek działania. Co prawda z nauką dalej nie bardzo ruszam z miejsca, bo jeszcze tego postępem nazwać nie można, ale jednak coś już się zaczyna dziać. Na to konto udało mi się złapać tymczasową robotę przy klejeniu kartek urodzinowych dla pewnej niemieckiej firmy, więc ostatnio to mi zajmuje najwięcej czasu. Może właśnie dlatego nie zwracam uwagi na ból głowy, bo ból karku po kilku godzinach wycinania tych drobnych elementów skutecznie odwraca uwagę ;)
Moja uczelnia jest niezwykła. Potrafi studentom zepsuć humor jeszcze zanim do niej powrócą po feriach ;] Na stronie internetowej jest ogólnodostępny plan zajęć, który sobie można pobrać i zerknąć jakie wykłady się szykują. I chyba popełniłam błąd dając się ponieść ciekawości... Plan, który do tej pory myślałam, że jest zły, okazał się być nawet przyjemny, w porównaniu z tym, co mojej grupie zgotowała uczelnia w tym semestrze... Nie wiem, czy my komuś podpadliśmy, czy ogólnie grupa z literką B bywa tą złą, bo żadna grupa nie siedzi w szkole do nocy, tylko moja... Nawet pierwszy rok, który ma więcej zajęć niż drugi, ma lepiej ułożony plan... Nie wiem, czy nie rozważyć zmiany szkoły. Naprawdę.
O zbliżających się walentynkach pisać nie będę, bo mi to święto wcale nie przeszkadza, zatem zakończę moje wywody póki co :) Nie wiem kiedy się znów odezwę, zależy jak się ze wszystkim wyrobię i jak mi się ułoży nauka po zakończeniu ferii... Do Was też nie bardzo daję radę zaglądać, a nawet jeśli zajrzę, to niestety nie mam czasu (ani siły - kark o sobie przypomina calutki czas) komentować. Jeśli ktoś ma jakieś pozytywne moce, to bardzo bym prosiła o użycie ich w mojej sprawie, żeby nam się udało coś zdziałać z tym badziewnym planem zajęć po feriach...
Do przeczytania :-)
Łap! Przesyłam Ci tą moc ;-))
OdpowiedzUsuńNo, ja właśnie boję się nowego planu... Ten był dobry, coś mi się zdaje, że dopiero teraz będzie okazja do narzekania, eh...
Pozdrawiam! ;)
Ej, ja chcę jakąś taką jedną kartkę :D możesz już wysłać, znająć tempo PP to dojdzie tak prawie na 14 grudnia :P
OdpowiedzUsuńKochana ja nie mam sama takiej siły. . . choć bym bardzo chciała Ci ją dać.
OdpowiedzUsuńJa bym również taką kartkę Twojej roboty chciała, jeśli można :) To taka mała prośba :* , żeby nie było, że jestem pazerna ale ciekawa jestem jaki masz talent :)
Trzymaj się ciepło : ***
spokojnie zrob co masz do zrobienia, a my tu poczekamy i bedziemy dokarmiac Twoje rybki :)))
OdpowiedzUsuńSwojego czasu też bawiłam się w klejenie karteczek okolicznościowych, a teraz zastanawiam się, jakim cudem miałam do tego cierpliwość! :D
OdpowiedzUsuń:*
To tak samo jak ja - też nie mam czasu ostatnio na nic :( Ale staram się być na bieżąco :)
OdpowiedzUsuńMyśl sobie, że to tylko jeden semestr, mnie jak wszystko mija i będą wakacje :)))
OdpowiedzUsuńMoi Drodzy, niestety te kartki, które kleję obecnie nie są potem moją własnością, żebym Wam je mogła powysyłać... Dostaję do zrobienia określoną ilość kartek i tyle mam potem odesłać. Poza tym chyba nieliczni chcieliby mieć kartkę z napisem "Zum Geburstag" :D
OdpowiedzUsuńMoże się kiedyś dorobię własnych kartek, to dam Wam znać i kto będzie chciał, to poda adres a mu wyślę :)
Przesyłam Ci moc energii, bo u mnie ostatnio dzieje się pozytywnie :))
OdpowiedzUsuńA może chociaż sfotografujesz te kartki i wkleisz zdjęcie na bloga, co? :D
Oby przestała Cię boleć ta głowa na stałe, bo wiem co znaczy ból głowy i nie jest to przyjemne zwłaszcza, gdy się zdarza zbyt często. Już współczuje!! Jestem z Tobą i przesyłam pozytywną energię :)
OdpowiedzUsuńJa co najwyżej podeślę pogodę, jakby co, bo na planzajęć nic nie poradzę. Nie mam takich mocy. No chyba, że mój U. coś zdziała, hahahahaha, bo też mu się niebawem zajęcia zaczną, ;)))))))))) (mam nadzieję, że wiesz o kim mówię)
OdpowiedzUsuńA Twój chłopak niech zrobi swojej Dziewczynie;)) masażyk szyi i rączek, a co ! ;)) Klejenie kartek to praca manualna, więc mogą trochę potem boleć łapki.
Czołem Ewelino,
OdpowiedzUsuńCzęsto mi się zdarzają bóle głowy, więc wiem, jak cierpisz. Mam nadzieję, że już przeszło!
Życzę udanej nauki, zarobienia trochę kasy przy tych kartkach.
Plan zajęć i moja Córka ma niezbyt udany, ale ostatnio udało jej się przenieść na lepsze zajęcia!
I pozdrawiam, już niedługo kończę moje leniuchowanie :)
"B" jak "bad" a coś Ty sobie myślała kochana... ale pamiętaj - zawsze mi to powtarza koleżanka -złego diabli nie biorą - więc miej nadzieję.;DDDDD Wysyłam swoje moce - niech plan się zmieni na Twoją korzyść w najbliższym czasie - abrakadabra! :DDD buziaki
OdpowiedzUsuńDużo mocy for you ;* :)
OdpowiedzUsuńSesja, sesja. wszędzie tylko sesja. siły i cierpliwosci Ci trza. nie narzekam na nadmiar tegoż dobrodziejstwa, ale jakieś pozytywne fluidy chętnie posyłam.
OdpowiedzUsuńostatnio robię flagę dla ekskluzywnej(hihi) grupy fanów ;)koszulki już mam za sobą. mrówcza robota.uuu.
gwieździste łapaj :)*
Też dziś zobaczyłam mój nowy plan. Jest tragiczny, też sobie nie raz do 20 posiedzę.
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę!
Magda-aivio
Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązania. Buziaczki
OdpowiedzUsuńAle pociesz się tym że po tym semestrze znów zmienią wam plan ;o))
OdpowiedzUsuńNiestety nie mam żadnych nadprzyrodzonych mocy więc nie dam rady nic zdziałać z tym twoim planem zajęć. Pozostaje jedynie wierzyć że może jeszcze coś w nim zmienią na waszą korzyść oczywiście.
OdpowiedzUsuńWitaj Ewelino, to pracowicie spędzasz ferie. Na starszych latach to plan zajęć jest czasem układany tak, żeby uczniowie mogli się załapać do pracy na niepełny etat.
OdpowiedzUsuńMaria Dora
CZY MNIE JESZCZE PAMIĘTASZ???
OdpowiedzUsuńWiele dni wędrowałałem samotny
Myśli były wciąż ze mną
Dotyk białej Róży pachnący
Był ze mną nocą ciemną.
W sercu i w myślach
Były serca przyjazne
Dziś po przerwie chcę Cię przywitać
Tym wierszem radość wyjawię.
Czy mnie jeszcze pamiętasz?
Człowieka...Wędrowca...''Poetę''?
Pragnę Poezją dać Ci wiele ciepła
Już teraz chcę...i będę.
Otwieram ponownie serce
Na wszystko co piękne jest
Przychodzę dziś do Ciebie
By słowa zostawić swe.
Czeka coś na Ciebie u mnie :)
OdpowiedzUsuń